Please reload

Ostatnie posty

Sprzedawca marzeń czyli o copywriterze bez ściemy

October 4, 2017

1/2
Please reload

Wyróżnione posty

Marketing doświadczeń, czyli jak bardzo myliła się moja babcia

July 26, 2017

 

 

Do dziś pamiętam słowa mojej babci, która mówiła: „Dziecko, nie liczą się pieniądze i wystawne życie, liczą się emocje i doświadczenia”. Jak bardzo zdziwiłaby się, wiedząc, że to podejście, niezbyt popularne w czasach meblościanek, kryształów i poloneza, w dzisiejszej rzeczywistości będzie wyznacznikiem strategii marketingowych największych światowych marek. Co więcej, że działania promocyjne połączą wszystkie elementy tej układanki: pieniądze, emocje, doświadczenia, poziom życia oraz status społeczny.

 

Takie moce posiada marketing doświadczeń (ang. experiential marketing). Polega on na tworzeniu pomiędzy marką a konsumentem więzi opartych na generowaniu silnych emocji, które są serwowane  klientom właśnie poprzez doświadczenia i doznania. Wszystko to dzieje się w tak skuteczny sposób, że niektóre marki, jak chociażby Apple, urastają do miana kultowych. Magia? Nie, znajomość zachowań człowieka w roli konsumenta.

 

ZWIĄZANI EMOCJAMI

 

Nowe realia, takie jak wirtualna rzeczywistość i głęboka potrzeba „odczuwania” w czasach, gdy emocje wyrażane są głęboko powściągliwie, stały się świetną kartą przetargową działań marketingowych. Odbiorcy, zanurzeni w e-świecie, są coraz mniej wrażliwi na przekazy reklamowe, jednocześnie coraz mocniej selekcjonując treści, którym poświęcają swoją uwagę. Dobra firma, solidna marka, rozpoznawalność nie są już wyznacznikiem, według którego obecnie podejmuje się decyzje zakupowe. Słowem-kluczem za to jest więź. To właśnie w odniesieniu do niej, budowanej długofalowo i opartej na lojalności, nowoczesny konsument definiuje swoje potrzeby  i to przez jej poczucie wydaje zgromadzone na koncie zasoby.

 

ZOSTAŃMY PRZYJACIÓŁMI

 

Pomyślcie, ile razy kupiliście coś od firmy A zamiast od firmy B, bo z tą pierwszą czujecie się bardziej związani? Może podoba się Wam ich fanpage, może ich produktów używa Wasz idol, może wzruszyła Was ich świąteczna reklama, może wzbudzili Wasz podziw zaangażowaniem w akcję charytatywną, a może organizują w Waszym mieście festiwal przestrzeni miejskiej lub muzyczne widowisko? Te wszystkie akcje mają na celu nawiązanie relacji konsument-firma, zaprzyjaźnienie się z klientem i wyjście do jego świata, w którym dana marka chce znaleźć dla siebie stałe miejsce. Kolejnym krokiem jest pojawienie się emocji, budowanych właśnie na powyższych doświadczeniach, a to wychodzi poza utarte schematy działań marketingowych. Bo marketing doświadczeń nigdy nie opiera się na tradycyjnym przekazie. To także wyróżnia go spośród znanych i powszechnie używanych metod promocji. W tej formie marketingu królują: reklama ambientowa, marketing szeptany, eventy czy chociażby grywalizacja.

 

LOJALNOŚĆ NA WAGĘ ZŁOTA

 

Marketing doświadczeń często na pierwszy plan wysuwa bohatera, z którym konsument chce się identyfikować, generując tym samym efekt halo. To tak, jakby cechy użytkownika danej marki przechodziły na nią samą. Jeśli mój ulubiony aktor używa smartfona X lub kupuje dżinsy w sklepie Y, ja stanę się do niego podobny, robiąc to samo. I nagle mur dzielący konsumenta od gwiazdy (a więc i  marki) pada, a na jego miejscu pojawiają się emocje, uczucie przynależności do grupy i identyfikacji z nią, a nawet podkreślenie statusu społecznego. To właśnie czynniki składowe lojalności konsumenckiej, dla której marketingowcy potrafią stanąć na rzęsach. To ona jest gwarancją tego, że klient nie związał się z daną marką jednorazowo. Od teraz jest ona elementem jego codzienności, częścią jego filozofii życia, manifestem jego miejsca w hierarchii ludzkości. Przynajmniej do czasu, gdy jakaś inna firma nie dokopie się ze swoim przekazem jeszcze głębiej, dotykając silniejszych emocji i zapewniając jeszcze bardziej stymulujące doświadczenia.

 

 

 

Share on Facebook
Please reload

Podążaj za nami
Wyszukaj wg tagów
Please reload

Archiwum
  • LinkedIn Social Icon
  • Facebook Basic Square
  • Google+ Faza Kreatywna

Słów kilka o marketingu i nie tylko